Station Meditation · 10.07.2026

Poczuj się bezpiecznie

Strach towarzyszył mi przez większość życia. Medytacja to odmieniła. O bezpieczeństwie, które budzi się po kilkunastu minutach medytacji, i o tym, jak zacząć.

Poczucie zagrożenia i strach towarzyszyły mi przez większość życia. Stąd medytacja odmieniła moje życie. Kiedy zaczynałem, byłem jeszcze nastolatkiem i pierwsze długie sesje medytacyjne były dla mnie gigantycznym przełomem. Ale też ulgą.

Oczywiście, szczególnie na początku, często zdarzały się sesje, że po prostu siedziałem, tak mocno o czymś myśląc, że nic z tego nie wychodziło. Nawet nie miałem pojęcia, o co chodzi w tym całym medytowaniu. Po pewnym czasie się poddawałem i tyle. Były jednak i te sesje, gdzie wchodziłem głęboko i po uruchomieniu procesów psycho-energetyczno-duchowych nagle zaczynałem czuć się dobrze albo świetnie. I co było dla mnie równie ważne: czułem się bezpiecznie.

Każdy z nas medytuje trochę inaczej, co innego czuje, inaczej przeżywa, czego innego potrzebuje. Czasem te różnice są wielkie. Dla mnie najważniejsze były bezpieczeństwo i spokój. Dla Ciebie może to być coś całkiem innego. Ale porozmawiajmy o tym bezpieczeństwie.

Gdzieś po 10-15 minutach medytacji możesz zacząć czuć, że jesteś w swoim własnym wnętrzu, otoczony czymś, co mówi: jest OK. Wszystko jest jak ma być. Niezależnie od tego, co się dzieje, po prostu jest OK.

Pomyśl, jak to u Ciebie wygląda tuż przed zaśnięciem. Często pojawia się właśnie takie ciepło i bezpieczeństwo. To dla nas całkiem naturalny stan. Wielokrotnie w życiu, gdy dni były intensywne i ciężkie, siadałem do medytacji i kiedy już pozwoliłem sobie puścić całą gmatwaninę myśli i uczuć, znajdowałem w sobie ten spokój i ciepło, które mnie otaczało. I nagle świat okazywał się być innym.

Co ciekawe, kiedy medytuje się regularnie i długo, ta przestrzeń pozostaje cały czas w zasięgu ręki. Często wręcz nie opuszczamy jej mimo robienia zwyczajnych rzeczy, które na co dzień nas rozpraszają.

Może nigdy nie medytowałeś? Nie medytowałaś? A to bezpieczeństwo jest Ci właśnie bardzo potrzebne. Więc jak zacząć?

Zasadniczo nie potrzebujesz do tego niczego. Usiądź, zamknij oczy, a jeśli z zamkniętymi czujesz się niekomfortowo, patrz przed siebie w jedno miejsce. Skup się na oddechu, na tym, jak powietrze wchodzi do twoich płuc i spokojnie z nich wychodzi.

Możesz też wyobrazić sobie, jak razem z oddechem wpływa światło i jak stopniowo napełnia twoje ciało. Spróbuj poczuć ciepło tego światła, kiedy przenika każdą komórkę twojego ciała.